Wiadomości iśrem.pl http://wiadomosci.isrem.pl Wiadomości iśrem.pl to serwis informujący o aktualnej sytuacji w Śremie i okolicach pl Copyright (c) 2003-2009 iśrem.pl iśrem.pl http://wiadomosci.isrem.pl admin@isrem.pl Wiadomości iśrem.pl - i wiesz pierwszy! http://img.isrem.pl/logo.gif http://wiadomosci.isrem.pl Ksiądz wbrew prawuhttp://wiadomosci.isrem.pl/Ksiadz-wbrew-prawu,w85.htmlW Zespole Szk&oacute;ł Rolniczych w Grzybnie łamane są obowiązujące rozporządzenia, a m&oacute;wiąc kr&oacute;cej prawo. Dyrektor szkoły uważa, że skoro nie jest jedyna w tym względzie, to właściwie nie ma sprawy.<br /> <br /> - W naszej szkole dyrekcja postanowiła powierzyć wychowawstwo jednej z klas katechecie, księdzu. I choć to niezgodne z obowiązującymi przepisami nikt nie ma odwagi głośno o tym m&oacute;wić. Może gazecie starczy tej odwagi &ndash; pisze jeden z Czytelnik&oacute;w, przedstawiający się jako rodzic ucznia.<br /> Sprawa jest zupełnie świeża, bo dotyczy niedawno podjętych w szkole decyzji. Czytelnik w swoim liście podaje także przepis, kt&oacute;ry jest łamany, a chodzi o Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunk&oacute;w i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, kt&oacute;re w paragrafie si&oacute;dmym m&oacute;wi, że &bdquo;Nauczyciel religii wchodzi w skład rady pedagogicznej szkoły, nie przyjmuje jednak obowiązk&oacute;w wychowawcy klasy&rdquo;.<br /> Co zaskakujące w całej sytuacji nic nagannego nie znajduje dyrektor szkoły, Grażyna Tokarek. Kiedy zwr&oacute;ciliśmy się do niej o wyjaśnienie sprawy pani dyrektor najbardziej była zainteresowana tym, skąd redakcja dowiedziała się o powierzeniu księdzu katechecie wychowawstwa.<br /> - Takich wychowawc&oacute;w katechet&oacute;w znam dziesiątki, z naszego powiatu r&oacute;wnież. Dlatego myślę, że to jest decyzja, kt&oacute;ra na ten czas nie rodzi żadnych przeciwności &ndash; stwierdziła dyrektor Tokarek.<br /> - Musiałabym jeszcze raz do niego zajrzeć, ale powiem tak, że na moment kiedy podejmowałam decyzję, to nie ma tu przeciwwskazań &ndash; dodała pytana o zgodność jej poczynań z ministerialnym rozporządzeniem, kt&oacute;re przypomnijmy nie pozostawia cienia wątpliwości i m&oacute;wi o tym, że: &bdquo;Nauczyciel religii wchodzi w skład rady pedagogicznej szkoły, nie przyjmuje jednak obowiązk&oacute;w wychowawcy klasy&rdquo;.<br /> Grażyna Tokarek powoływała się r&oacute;wnież na konsultacje z uczniami, kiedy jednak chcieliśmy się dowiedzieć w jaki spos&oacute;b były prowadzone, stwierdziła, że poprzez opinię wyrażoną przez poprzedniego wychowawcę klasy.<br /> Nie zamierzamy w żadnym razie dyskutować na temat przygotowania, ani tym bardziej kwestionować predyspozycji księdza katechety do tego, by dobrze i skutecznie pełnił on rolę wychowawcy, bo to nie nasza rola. Jednak nie budzi żadnych wątpliwości to, że dyrektor szkoły postępuje wbrew obowiązującym przepisom. Czy takie naruszenia zdarzają się także w innych plac&oacute;wkach? Z lektury nauczycielskich for&oacute;w internetowych można wnosić że tak się dzieje, co jednak w żadnym razie nie powinno być usprawiedliwieniem dla dyrektora szkoły, plac&oacute;wki, kt&oacute;ra powołana jest między innymi do tego, by wychowywać uczęszczających tam uczni&oacute;w, a to znaczy także uczyć praworządności i przestrzegania prawa. To co się wydarzyło z pewnością takiemu wychowaniu nie służy, jak bowiem traktować sytuację, w kt&oacute;rej sama szkoła łamie przepisy i mrużąc oko, m&oacute;wi że nic wielkiego się nie stało. Wydaje się to bardzo mało pedagogiczne.<br /> Interesującą opinię na temat tego, czy katecheta może pełnić rolę wychowawcy klasy opublikował w miesięczniku &bdquo;Katecheta&rdquo; ks. Marceli Cogiel - dr katechetyki, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej w Katowicach, wykładowca katechetyki w Wyższym Seminarium Duchownym i w Studium Eksternistycznym KUL w Katowicach. - Odnośnie do katechety zajmującego się tylko nauczaniem religii, powierzenie mu zadań wychowawcy klasy powinno być poprzedzone zaczerpnięciem przez Dyrekcję szkoły opinii rodzic&oacute;w uczni&oacute;w danej klasy. Przy sprzeciwie nawet jednego głosu, nie można przekroczyć zapisu z Rozporządzenia MEN &ndash; stwierdził dyrektor Cogiel. W Grzybnie nie spełniono tych wymog&oacute;w, a głos sprzeciwu dotarł do redakcji.<br /> Czy i jakie decyzje podejmie dyrektor Tokarek i sprawujący nad szkołą nadz&oacute;r powiat? Będziemy informować.<br />Przegląd prasy01.01.1970 01:00 Została krwawa plamahttp://wiadomosci.isrem.pl/Zostala-krwawa-plama,w84.htmlKobieta ma dwadzieścia dziewięć lat. Mieszka niedaleko Śremu w niewielkiej miejscowości Konarskie w gminie K&oacute;rnik. Musi być szczęśliwa, bo oczekuje narodzin dziecka. Jest w si&oacute;dmym miesiącu ciąży. Właśnie wraca z badań w szpitalu. Mężczyzna dobiega pięćdziesiątki. Jest kierowcą i jeździ dużą ciężar&oacute;wką. Zapewne nigdy by się nie spotkał z kobietą, gdyby nie....<br /> <br /> Jest czwartkowe południe. W ruchliwym o tej porze miejscu, bo w sąsiedztwie miejskiego targowiska, do przejścia oznakowanego światłami zbliżają się i kobieta i mężczyzna. Ani jedno ani drugie nie wiedzą, że to co się wydarzy za kilkanaście sekund zburzy ich światy. Po upływie tych sekund jest już tylko przerażenie, b&oacute;l i krzyk rozpaczy. Rozgrywa się to, co nie musiało się wydarzyć, bo przecież nikt tego nie chciał i nikt nie zamierzał do tego doprowadzić. Na jezdni zostaje krwawa plama.<br /> - 4 marca br. około godz. 12.35 w Śremie na ulicy Grunwaldzkiej, na oznakowanym przejściu dla pieszych mieszczącym się na wysokości bloku nr 6, doszło do zdarzenia drogowego. Referat Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Śremie zwraca się z prośbą do wszystkich os&oacute;b, kt&oacute;re były świadkami tego zdarzenia, aby zgłosiły się do tutejszej jednostki. Można dzwonić pod nr tel. 061 28 15 264 /od poniedziałku do piątku, od godz. 7.00 &ndash; 15.00/ lub 997 /całą dobę/ &ndash; brzmi opublikowany jeszcze tego samego dnia komunikat śremskiej policji.<br /> Pojawiają się także pierwsze informacje w mediach, a Śrem za sprawą tragedii jaka rozegrała się na Grunwaldzkiej trafia do serwis&oacute;w informacyjnych największych stacji telewizyjnych.<br /> <br /> Przegrana batalia<br /> - Kierujący samochodem ciężarowym marki renault, 49 - letni mieszkaniec powiatu płockiego, potrącił mężczyznę i kobietę. Mężczyzna nie doznał obrażeń ciała. 29 - letnia mieszkanka gminy K&oacute;rnik, po przewiezieniu do szpitala, zmarła. Kobieta była w zaawansowanej ciąży. Dziecko, w stanie ciężkim, znajduje się w specjalistycznym szpitalu w Poznaniu. Kierujący pojazdem był trzeźwy &ndash; policja uzupełnia publikowane informacje.<br /> Kiedy doszło do wypadku w kr&oacute;tkim czasie na miejscu pojawiła się karetka pogotowia. Ciężko poszkodowaną kobietę, kt&oacute;ra według relacji świadk&oacute;w została wciągnięta pod ciężar&oacute;wkę, zabrano do szpitala. Niestety, lekarze nie byli w stanie jej uratować i zmarła jeszcze w drodze. Jednak zdołali wydobyć z łona matki dziecko. Choć znajdowało się w ciężkim stanie zdołano przywr&oacute;cić krążenie. Jeszcze tego samego dnia dziecko zostało przewiezione do specjalistycznego szpitala w Poznaniu. Wszystko na nic. Po niedługim czasie lekarze musieli uznać, że batalia o życie została przegrana.<br /> <br /> Kluczowe pytanie<br /> Kluczowe, choć tylko dla wyjaśnienia tego, po czyjej stronie leży wina, to kwestia tego, jakie światła paliły się w momencie wypadku. Stąd też powtarzany nieustannie komunikat policji, kt&oacute;ra poszukuje świadk&oacute;w. P&oacute;ki co zeznania są sprzeczne. Ojciec ofiary utrzymuje, że przechodzili na zielonym świetle, kierowca ciężar&oacute;wki, że przechodzili na czerwonym.<br /> - Ciężar&oacute;wka stała przed przejściem na czerwonym świetle. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że kierowca miał zielone światło. Musimy ustalić czy sygnalizacja działała prawidłowo. Wszystko wskazuje, że poszkodowani wchodzili na przejście. Zostali potrąceni lewym przednim narożem samochodu, co by świadczyło, że przechodzili przez jezdnię &ndash; m&oacute;wił dzień po wypadku śremski prokurator rejonowy, Jarosław Żak.<br /> Wsp&oacute;łczują i komentują<br /> Internetowe informacje o tragedii jakie ukazały się wkr&oacute;tce po zdarzeniu opatrywane są dziesiątkami komentarzy. Jedni obwiniają kierowcę, inni doszukują się winy pieszych. Wszyscy są porażeni tragedią i wsp&oacute;łczują.<br /> - Zastanawiałem się bardzo nad tym wypadkiem słyszałem głuche uderzenie i krzyk tej kobiety. Ja w tym miejscu i o tej godzinie nie mam zielonego pojęcia jaki kolor jest na sygnalizacji świetlnej światła &ndash; pisze jeden z internaut&oacute;w.<br /> - Nie wierzę, że kierowca ciężar&oacute;wki jechał na zielonym. M&oacute;wił, że ruszał z czerwonego na zielone a zobaczcie gdzie się zatrzymał (ślady hamowania: dow&oacute;d nr 7., ślady krwi: dow&oacute;d nr. 5). Jakby ruszał, to by nie zatrzymał się po uderzeniu tak daleko za pasami &ndash; dodaje inny.<br /> Kolejny, nie jedyny, zadaje pytania jakie często cisną się na usta kiedy stajemy w obliczu czegoś, z czym nie potrafimy sobie poradzić. - Boże...czy Ty w og&oacute;le istniejesz?. Czy anioł str&oacute;ż grał w tym czasie w pasjansa? Katolicy, wierni itd...wytłumaczcie mi tą wole Bożą, bo mnie szlag trafia &ndash; pisze.<br /> W każdej chwili do niezliczonych przejść zbliżają się tysiące ludzi i nadjeżdżają setki samochod&oacute;w. Dlatego uważajmy, bądźmy ostrożni i przezorni, by nie dochodziło do tego co nie musi się wydarzyć, bo przecież nikt tego nie chce i nikt nie zamierza do tego doprowadzić.<br />Przegląd prasy01.01.1970 01:00 Pochowano ofiary wypadku na pasachhttp://wiadomosci.isrem.pl/Pochowano-ofiary-wypadku-na-pasach,w83.htmlW środę w południe na cmentarzu w K&oacute;rniku-Bninie odbył się pogrzeb 29-letniej kobiety, kt&oacute;ra w miniony czwartek zginęła na przejściu w Śremie. W trumnie złożono także jej dziecko, kt&oacute;re przyszło na świat tuż po wypadku.<br /><br /> Do wypadku doszło w miniony czwartek (4.03) około godziny 12:30 na przejściu dla pieszych. Ciężarna kobieta została uderzona przez ciężar&oacute;wkę marki renault, a następnie wciągnięta pod pojazd. &ndash; Kiedy usłyszałam krzyk kobiety odwr&oacute;ciłam się i zobaczyłam, że ktoś kula się pod kołami ciężar&oacute;wki &ndash; powiedziała kobieta, kt&oacute;ra zajmuje się handlem na pobliskim targowisku.<br /> <br /> R&oacute;wnież był problem z wezwaniem pogotowia, gdyż jak twierdzili handlarze z pobliskiego targu, większość ludzi tylko patrzyła. Dopiero jeden z handlarzy zadzwonił i wezwał karetkę.<br /> <br /> Ofiarą wypadku jest 29-latka z gminy K&oacute;rnik, kt&oacute;ra wraz ze swoim ojcem wracała z badań USG nienarodzonego w&oacute;wczas dziecka.<br /> Kobieta zmarła na miejscu, jednak pogotowie zabrało jej ciało do szpitala, ponieważ jej ojciec zdążył powiedzieć lekarzom, że była w ciąży.<br /> <br /> &ndash; Kiedy wezwano mnie na SOR, kobieta była martwa, ale detektorem USG usłyszałem, że serce dziecka jeszcze bije &ndash; m&oacute;wił dr Leszek Nowak, ordynator oddziału ginekologii, kt&oacute;ry wykonał pośmiertne cesarskie cięcie nie wahał się z podjęciam decyzji. &ndash; Kobieta już nie żyła &ndash; m&oacute;wił dr Nowak. &ndash; Decyzję podjąłem w momencie, kiedy usłyszałem, że serce dziecka bije. Zajęło mi to dwie minuty &ndash; relacjonował.<br /> <br /> Stan noworodka był bardzo ciężki. Tuż po urodzeniu przywr&oacute;cono jego krążenie, ale musiało oddychać przy pomocy aparatury.<br /> &ndash; U dziecka stwierdzono niedokrwistość prawdopodobnie spowodowaną urazami mechanicznymi matki &ndash; m&oacute;wił dr Piotr Dobrowolski, ordynator oddziału noworodk&oacute;w śremskiej lecznicy, gdzie przez pierwsze godziny zajmowano się wcześniakiem. <br /> <br /> Od samego początku lekarze dawali chłopcu niewielkie szanse na przeżycie. Obawiano się, że zbyt długo noworodek m&oacute;gł pozostawać niedotleniony, gdyż kiedy wyciągnięto go z łona matki potrzebna była natychmiastowa reanimacja.<br /> <br /> &ndash; Gdyby dziecko było wydobyte z łona matki na miejscu wypadku, to miałoby większe szanse &ndash; uważa dr Piotr Dobrowolski.<br /> Jeszcze tego samego dnia chłopczyk został przewieziony do Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, gdzie zajmują się bardzo skomplikowanymi przypadkami.<br /> <br /> &ndash; Dziecko przywieziono w stanie krytycznym &ndash; powiedział rzecznik szpitala Lesław Ciesi&oacute;łka. &ndash; Pomimo podjętych wszelkich możliwych działań i wysiłk&oacute;w lekarzy dziecka nie udało się uratować &ndash; dodał Lesław Ciesi&oacute;łka. Noworodek zmarł w nocy z piątku na sobotę.<br /> <br /> W czasie pogrzebu ksiądz starał się pocieszać rodzinę zmarłych. &ndash; Śmierć jest zyskiem dla każdego człowieka, ponieważ czeka na niego Chrystus &ndash; m&oacute;wił w czasie mszy duchowny. Jednak mimo tych sł&oacute;w i wsp&oacute;łczucia ze strony znajomych, rodzinie trudno było się pogodzić z ta stratą.<br /> <br /> Obecnie policja wsp&oacute;lnie z prokuraturą ustala, jak doszło do tragicznego zdarzenia. &ndash; Obecnie postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Śremie &ndash; poinformował Paweł Wawrzyniak, zastępca komendanta powiatowego policji w Śremie. &ndash; Trwa zbieranie zeznań od świadk&oacute;w. Został zabezpieczony i przekazany prokuraturze materiał dowodowy w postaci nagrania z monitoringu &ndash; dodaje.<br /> <br /> Śremska prokuratura już zapoznała się z nagraniem. &ndash; Na nagraniu z monitoringu nie ma zarejestrowanego momentu samego zdarzenia &ndash; informował Jarosław Żak, z Prokuratury Rejonowej. &ndash; W toku toczącego się śledztwa będziemy badać, jak doszło do tego zdarzenia i z czyjej winy &ndash; dodał.<br /> Nie ułatwiają tego zeznania obu stron uczestniczących w wypadku, są one sprzeczne.<br /> <br /> &ndash; Szliśmy przez pasy, na zielonym świetle, kt&oacute;re już się kończyło &ndash; m&oacute;wił tuż po wypadku zapłakany ojciec kobiety.<br /> Kierowca ciężar&oacute;wki, pod kt&oacute;rą wpadła kobieta twierdzi, że było inaczej. &ndash; Ta kobieta z tym panem przechodzili na czerwonym świetle. Dojechałem do pas&oacute;w i zapaliło mi się zielone światło &ndash; informował wstrząśnięty w kilka minut po tragicznym zdarzeniu.<br /> Śremska policja prosi świadk&oacute;w tego wypadku o kontakt pod nr telefonu 61 28 15 264 (w dni robocze od godz. 7.00 &ndash; 15.00) lub 997.Przegląd prasy01.01.1970 01:00 Zamykane są przychodnie specjalistyczne w szpitaluhttp://wiadomosci.isrem.pl/Zamykane-sa-przychodnie-specjalistyczne-w-szpitalu,w82.htmlOd 1 marca śremski szpital nie przyjmuje w poradniach specjalistycznych chorych ubezpieczonych w Narodowym Funduszu Zdrowia &ndash; taką informację usłyszeli pacjenci, mający poumawiane wizyty na p&oacute;źniejszy termin. To kolejny cios dla lecznicy, kt&oacute;ra musi się borykać z ogromnym zadłużeniem. Z dnia na dzień kolejki do specjalist&oacute;w są coraz kr&oacute;tsze.<br /> <br /> &ndash; Pamiętam, że w ubiegłym roku trzeba było przyjść wcześnie rano, by zająć kolejkę &ndash; m&oacute;wi mieszkaniec Dolska, kt&oacute;ry rok temu przeszedł operację dłoni. &ndash; A teraz są wolne krzesełka.<br /> <br /> Z pięciu poradni znajdujących się w szpitalu trzy już nie przyjmują pacjent&oacute;w. Są to: poradnia ortopedyczna, kardiologiczna oraz chor&oacute;b zakaźnych.<br /> &ndash; Nasz kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia wygasł 28 lutego &ndash; informuje Wojciech Balicki, pełniący obowiązki dyrektora szpitala. &ndash; Fundusz ogłosił nowy konkurs na poradnię kardiologiczną i po przeanalizowaniu warunk&oacute;w pewnie przystąpimy do niego &ndash; m&oacute;wi dyrektor plac&oacute;wki.<br /> <br /> O ile na utrzymanie poradni kardiologicznej jest cień szansy, o tyle pozostałe na pewno zostaną zlikwidowane.<br /> &ndash; W Śremie są inne plac&oacute;wki świadczące tego typu usługi. Mają one podpisane umowy z funduszem &ndash; wyjaśnia dyrektor Balicki.<br /> Jednak znaczna część pacjent&oacute;w obawia się, że w innych poradniach kolejki staną się tak długie, że jedynym wyjściem, by uzyskać pomoc lekarską, będzie zapisanie się do specjalist&oacute;w w Środzie Wielkopolskiej, Lesznie lub Poznaniu. Dotyczy to zwłaszcza poradni kardiologicznej, gdyż szpitalna była jedyną w okolicy.<br /> &ndash; Bardzo zależy mi, żeby poradnia w szpitalu nadal funkcjonowała &ndash; m&oacute;wi jeden z pacjent&oacute;w leczących się na serce. &ndash; Jeżeli zamkną ją, to gdzie ja będę się leczył? Mam 69 lat i trudno byłoby mi dojeżdżać do specjalisty przyjmującego na przykład w Poznaniu &ndash; dodaje.<br /> <br /> Podobnego zdania jest Jan Ruskowiak, jeden z wielu pacjent&oacute;w, kt&oacute;rzy w marcu chcieli się zarejestrować do poradni ortopedycznej.<br /> &ndash; Pracuję 37 lat i do niedawna ani jednego dnia chorobowego nie miałem, płaciłem i płacę nadal składkę ZUS i ubezpieczenie zdrowotne, a teraz każą mi iść do innej poradni albo rejestrować się prywatnie &ndash; m&oacute;wił podenerwowany zaistniałą sytuacją.<br /> <br /> Kwestią dalszego funkcjonowania poradni zainteresowany jest r&oacute;wnież personel medyczny, kt&oacute;ry tam pracuje. Od tego, czy poradnia będzie istniała, mogą zależeć ich posady.<br /> <br /> Także niejasna jest kwestia dalszego wykorzystania przez szpital pomieszczeń po poradniach szpitalnych, kt&oacute;re już nie przyjmują pacjent&oacute;w. Zwłaszcza że niedawno wydano na ich remont sporo pieniędzy. Tylko sama recepcja &ndash; według nieoficjalnych danych &ndash; miała kosztować 220 tys. złotych.<br /> <br /> Nad przyszłością śremskiego szpitala mają pod koniec tygodnia zastanawiać się radni. Prawdopodobnie podejmą decyzję o przekształceniu plac&oacute;wki w sp&oacute;łkę.<br /> &ndash; Natychmiast trzeba podjąć działania w celu innego systemowego rozwiązania kwestii szpitala oraz jego zadłużenia &ndash; m&oacute;wi dyrektor Wojciech Balicki. &ndash; Sp&oacute;łka z ograniczoną odpowiedzialnością to pierwszy krok w tej sprawie &ndash; informuje dyrektor.<br />Przegląd prasy01.01.1970 01:00